czwartek, 27 stycznia 2011

Zakupy starszej giery :)

A więc w poniedziałek zachciało mi się zakupić "Dead Space" na X-klocka.
Ogarnięty euforią zagrania jeszcze w tym samym dniu, ruszyłem w kierunku najbliższego sklepu nie dla idiotów :) (ponieważ często zdarza się, że mają tam gry taniej niż w sklepie internetowym).
Obszedłem wszystkie półki z grami ale jak na złość nie było.

Niczym nie zrażony wyruszyłem do eurortv.
Wchodzę, idę na półki z grami, na początku zaatakowała moje oczy półka z grami na PS3, o rokowania są świetne, bo daje się wśród niezbyt bogatej oferty zauważyć, Dead Space. Zatem ruszam czym prędzej na sekcję X-a, tam również niezbyt bogaty wybór i... po dokładnych oględzinach i wypytaniu informacji (swoją drogą nieźle trzeba było poczekać) nie udaje mi się znaleźć egzemplarza X-boxowego.

Troszkę tym faktem podłamany nie daję ciągle za wygraną, przechodzę do Empika bo zaraz obok jest, przeszukuję gablotkę, ale nic... protekcjonalnie pytam w informacji, ale nadal nic...

Nadal nie odpuszczam, jadę do większego centrum mamiącego różnistymi kolorami i setkami wystaw.
Tam wpadam najpierw do żerowiska skner :) 20 minut krążenia wokół półek z grami, aby w końcu odnaleźć to stanowisko z X-em.
Jest! udało się... znaczy znaleźć stanowisko, kolejne pięć minut bezowocnego wodzenia wzrokiem po półkach, oraz kolejne pięć na przekopanie się przez wszystkie wystawione egzemplarze, ponieważ często nie leżą tak jak powinny, poukładane tytułami, tylko tytuł na wierzchu i za nim jakiś inny. Nadal nic, protekcjonalność każe zapytać w informacji, niestety znów odchodzę z kwitkiem.

Niestrudzony ruszam do kolejnego empiku. Wpadam szybko na stanowisko, zaczynam kopać i niemal natychmiast w pada mi w oko grzbiet okładki, chwytam w swe łapki egzemplarz... jak się okazało to tylko pudełko, ale błyskawiczna analiza wykonana za pomocą mojego ograniczonego umysłu, :P pozwala mi wydedukować, iż zapewne jest to egzemplarz pokazowy, a właściwy znajduje się w gablocie którą to dostrzegam kątem oka.
Ruszam zatem do kasy, tam miła pani odsyła mnie do informacji, skąd inna miła pani idzie ze mną do gablotki. Tutaj właśnie następuje punkt kulminacyjny dnia :)
Oto jego przebieg (zaistniałej rozmowy ma się rozumieć :):
(Legenda: Ja, Pani z informacji)

-Więc którą grę?
-Szukamy dokładnie tej oto pozycji. - jednocześnie schyliłem się by sięgnąć po wspomniane wcześniej pudełko w celu zwizualizowania czego dokładnie szukamy.
-To Pan jeszcze nie wyszukał dokładnie w gablocie?
-Jeszcze nie, niestety.
-Oh, bo wie Pan, Często... znaczy rzadko... znaczy bardzo rzadko, zdarza się tak, że mamy pudełko, ale fizycznie niestety gra jest nieobecna...
-:)
-To może pan przejdzie za mną sprawdzimy w systemie czy mamy tę pozycję na stanie.

W tym momencie następuje przejście do komputera w pobliżu kasy, gdzie dowiaduję się, że najbliższy egzemplarz gry, znajduje się w miastach oddalonych od mojego o 70-pare kilometrów w kierunku na wschód bądź zachód.

No nic odpuściłem, wróciłem do domu. Jednak tam coś mnie tknęło i zacząłem sprawdzać sklepy w sąsiednich miastach, pomijając szczegóły i obfite poszukiwania, ostatecznie dodzwoniłem się do kolejnego żerowiska dla skner. Pan z informacji oznajmił, iż mają na stanie grę, oraz edycję kolekcjonerską.

O_o

Okej jadę bo nawet blisko. Wpadam na regały, szybo dostrzegam egzemplarz upragnionej gry.
Ładuję do koszyka banan od ucha do ucha, ale zaciekawiony tą edycją kolekcjonerską zaczynam szukać, jak się okazało po dłuższej chwili, bezskutecznie.
Gościa z info też gdzieś wtrąbiło, no ale widzę stosiki gier na PS3 i PC "Dead Space 2", no ok, ale gdzie te na X-a?
Rozglądam się dokładniej i widzę Stosik a obok niego stosik Kolekcjonerskiej.
Jak się potem okazało kolekcjonerska to była dwójka, a na sklepie mieli jeden egzemplarz jedynki.

Po ciężkim dniu bojów wróciłem zadowolony do domu i wreszcie mogłem odpalić gierę :)

Plusem było to, że jeszcze dychę taniej niż w empiku :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz