piątek, 10 grudnia 2010

Płynący czas

I tak sobie czas płynie pod znakiem oszczędzania...
Też ostatnimi czasy poszukując jakiegoś basenu do popływania, przypadkiem trafiłem na stronkę swojego starego klubu...
Tak jak na nią trafiłem, tak zachciało mi się do niego wrócić, ale oczywiście jak zwykle wolałem się przykleić do łóżka i nic nie robić. Ostatecznie bodźcem który mnie zmotywował do działania, był tekst z serialu...
Ogólnie nie pamiętam co dokładnie było powiedziane, ale wiem, że skutecznie dzięki temu się wziąłem w garść i poszedłem się zapisać...
Na razie czeka mnie dłuuuga droga do powrotu do jakiejkolwiek formy.

Dodatkowo wróciłem sobie znów do grania w Przeglądarkową grę kosmiczną która to daje mi możliwość spokojnego odstresowania się i odpoczynku, niczego nie goni, nie wymaga ślęczenia przed komputerem ze stoperem w dłoni i nastawiania budzika na 3:27 i 34sekundy nad ranem :) Ogólnie przyjazna :)

Natomiast odnośnie muzyki ostatnio się przekonałem do nowych brzmień, ale też jak ze wszystkim, nie każdy utwór z nowego gatunku do mnie trafia, ale idę na przód i jednak się rozwijam :P