sobota, 9 października 2010

Biegania ciąg dalszy

A więc wczoraj i przedwczoraj znów biegania troszkę było...
Ogólnie przedwczoraj poszło tak, że dodałem króciutki odcinek...
Natomiast wczoraj dodałem jeszcze więcej, bo bieg wzbogacił się o kolejny dodatkowy dłuższy odcinek :)
Narazie idzie dobrze tylko coś z ustatkowaniem oddechu mam problemy, jakoś tak masakrycznie szybko jestem zdyszany i w ogóle... no ale nie spodziewajmy się cudów po czterech dniach. Mimo wszystko i tak już widać poprawę, drobną bo drobną, ale zawsze to coś :)
Jeszcze dzisiaj trochę biegu i będzie gites. :)

Dodatkowo jeszcze zrobiłem sobie mapkę, z zaznaczonymi odcinkami na których biegnę, szczerze to nawet przyzwoicie się to prezentuje :) Sam jestem zaskoczony tym ile przebiegłem już pierwszego dnia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz