piątek, 10 grudnia 2010

Płynący czas

I tak sobie czas płynie pod znakiem oszczędzania...
Też ostatnimi czasy poszukując jakiegoś basenu do popływania, przypadkiem trafiłem na stronkę swojego starego klubu...
Tak jak na nią trafiłem, tak zachciało mi się do niego wrócić, ale oczywiście jak zwykle wolałem się przykleić do łóżka i nic nie robić. Ostatecznie bodźcem który mnie zmotywował do działania, był tekst z serialu...
Ogólnie nie pamiętam co dokładnie było powiedziane, ale wiem, że skutecznie dzięki temu się wziąłem w garść i poszedłem się zapisać...
Na razie czeka mnie dłuuuga droga do powrotu do jakiejkolwiek formy.

Dodatkowo wróciłem sobie znów do grania w Przeglądarkową grę kosmiczną która to daje mi możliwość spokojnego odstresowania się i odpoczynku, niczego nie goni, nie wymaga ślęczenia przed komputerem ze stoperem w dłoni i nastawiania budzika na 3:27 i 34sekundy nad ranem :) Ogólnie przyjazna :)

Natomiast odnośnie muzyki ostatnio się przekonałem do nowych brzmień, ale też jak ze wszystkim, nie każdy utwór z nowego gatunku do mnie trafia, ale idę na przód i jednak się rozwijam :P

czwartek, 14 października 2010

Intelekt

Ostatnio znów mnie wzięło na rozwiązywanie sudoku i trafiłem w sumie na takie którego nie dało rady rozwiązać, bez strzelania w ciemno :P

A propos gdyby ktoś chciał sobie porozwiązywać to jest stronka http://sudoku.friko.net/pl/.
Życzę miłego wytężania umysłu :)

Zdrowia cią dalszy

A zatem, do końca tygodnia włączając w to sobotę biegałem ładnie do domku. Ogólnie nawet ładną pogodę miałem :)
W tym tygodniu przemieszczam się w drugą stronę, ale dbając o to aby nie spocić się nadmiernie przed pracą, poruszam się chodem. Nie zmienia to faktu, że też można się zdrowo spocić ...

Hmmm, w sumie to musiałbym się zważyć, żeby stwierdzić czy dało to cokolwiek w wymiarze wagi, ale w wydolnościowym czuję już zdecydowaną różnicę.

Mam tylko nadzieję, że golenie już niedługo przestaną pobolewać ^^ Bynajmniej nie bolą non-stop, jedynie gdy przykucnę lub w jakiś inny sposób naprężę mięśnie :P

Zobaczymy jeszcze, jak to się rozwinie dalej :)

sobota, 9 października 2010

Dead Rising 2

O tak na tą grę długo mi przyszło czekać, ale wreszcie jest :)

Teraz trzeba ją tylko zamówić i gdy już dopadnę ją w swoje łapki... oooo tak :)

Biegania ciąg dalszy

A więc wczoraj i przedwczoraj znów biegania troszkę było...
Ogólnie przedwczoraj poszło tak, że dodałem króciutki odcinek...
Natomiast wczoraj dodałem jeszcze więcej, bo bieg wzbogacił się o kolejny dodatkowy dłuższy odcinek :)
Narazie idzie dobrze tylko coś z ustatkowaniem oddechu mam problemy, jakoś tak masakrycznie szybko jestem zdyszany i w ogóle... no ale nie spodziewajmy się cudów po czterech dniach. Mimo wszystko i tak już widać poprawę, drobną bo drobną, ale zawsze to coś :)
Jeszcze dzisiaj trochę biegu i będzie gites. :)

Dodatkowo jeszcze zrobiłem sobie mapkę, z zaznaczonymi odcinkami na których biegnę, szczerze to nawet przyzwoicie się to prezentuje :) Sam jestem zaskoczony tym ile przebiegłem już pierwszego dnia :)

środa, 6 października 2010

Bieganie 2

Czyli dzisiaj biegania ciąg dalszy, powtórzone dystanse z dnia wczorajszego więc nie ma tak źle, chociaż zmęczenie zasadniczo identyczne. No ale, że jakimś fantastą nie jestem to zdaje sobie sprawę z tego, że tak niestety będzie narazie :)

Pobiegamy zobaczymy :)

wtorek, 5 października 2010

DMC

A skoro już jesteśmy przy grach to warto by wspomnieć również o jakże wspaniałej nowej odsłonie serii... Devil May Cry, akcja, rozgrywka jest w dechę, ale szczerze powiedziawszy nie widzi mi się kompletnie nowe oblicze Dantego.
Osobiście mam nieskrywana nadzieję, że jest to tylko taki tani chwyt byleby o serii było głośno...

Zresztą oceńcie sobie sami...

-Klik-

MK

Nowy Mortal Kombat zapowiada się przednie :)

Żeby tylko teraz tego nie zmaścili, a będzie się na co rzucić, kiedy wejdzie to cudo na półki sklepowe :)

Ze względu na treści zawarte w grze, nie będę wrzucał tutaj linku do trailera, ani żadnego innego filmiku :P

Bieg

Wczoraj postanowiłem, że od dzisiaj w jedną stronę będę się do pracy przemieszczał pieszo :)
Zasadniczo to postanowiłem, że będę biegał, no ale nie od razu Rzym zbudowali :)
Ogólnie spodziewałem się, iż będę w zdecydowanie gorszej formie po tych dziesięciu latach braku jakiejś większej aktywności fizycznej. Ku mojemu zaskoczeniu było całkiem nieźle, przebiegłem zdecydowanie większą część drogi niźli się spodziewałem, bynajmniej jestem z tego efektu zadowolony. :)

A tak prezentują się moje czasy podróży do pracy i z pracy :)
Czas dojazdu do pracy -> środek lokomocji
10-15 minut -> samochód
25 minut -> rower (ale to jak już się rozjeżdżę, bo na początku to około 35-40 minut)
65 minut -> na nogach (z lekkim truchtem ogólnie truchtem pokonana odległość to około 1-1,3 km, więc jak na tak długą przerwę to i tak ponad moje oczekiwania)

Jutro tura numero drugos :) zobaczymy jak będzie jutro.

Teraz zasadniczo muszę się wybrać i zaopatrzyć w jakąś folię przeciwdeszczową (czy jakkolwiek to wdzianko się nazywa :)

poniedziałek, 4 października 2010

Dawno...

Coś dawno mnie tu nie było :P

Ale zmian niewiele, jedynie tyle że wróciłem znów do udzielania się na forum, oraz rozpocząłem kilka własnych projektów ... dodatkowo jeszcze zaczynam raczkowac w fotografii, zobaczymy co z tego będzie :)